Lasy Janowskie zimą: Imielty Ług i Porytowe Wzgórze

Lasy Janowskie zimą mają swój klimat, szczególnie jeżeli uda nam się trafić na szadź. Dzień wtedy wprawdzie mroźny, ale bez wątpienia piękny. Słońce nie jest konieczne. Nie było go podczas zimowej wyprawy nad Imielty Ług – chyba najpiękniejszy rezerwat Lasów Janowskich.

Centralną część rezerwatu zajmuje ogromny, zarastający staw, będący dawnym naturalnym jeziorem. Bagno (miąższość torfu 6 metrów) w części płn. tworzy stawy Imielty Ług i Radełko, przecięte groblą. Natomiast w części płd., niemal w sam środek wcina się wąski język lasu, porastający zalesioną wydmę.
Dalej Janów Lubelski. W końcu słońce jednak się pojawiło. Warto było zatrzymać się chociaż na chwilę przy źródlisku „Stoki Janowskie”. Potem już ta jedyna w swoim rodzaju szosa do Szklarni, Momotów i na Porytowe Wzgórze. Jest wąska, a las dookoła przecudnej urody i to o każdej porze roku.

Przy niej ładna podmokła polanka.

No i wreszcie rejon Porytowego Wzgórza. Partyzanci przy pomniku cali w śniegu, a rzeka Branew zamarznięta. Aż trudno uwierzyć, że właśnie tu odbyła się największa w Polsce bitwa partyzancka okresu II wojny światowej.

Czas wracać. Popołudniowe słońce pozwoliło jeszcze na podziwianie panoramy Lasów Janowskich z krawędzi kamieniołomu w Łysakowie, ale to już temat na inna opowieść.

Zima 2003/2004 r.