Krechów (Krehiv)

Krechów to jedna z pereł ukraińskiej części Roztocza i Jaworowskiego Parku Narodowego. Najprościej dojechać tu boczną szosą z Żółkwi, lub – przecinającą wzgórza – drogą z Iwano-Frankowa (dawny Janów). Poniżej kapliczka (z prawej strony zdjęcia), która nieomylnie wskazuje drogę do monastyru.

Okrążamy wzgórze i stajemy przed bramą.

Wchodzimy do środka. Obok siebie stoją tu dwie cerkwie – drewniana i murowana.

Bazyliański klasztor w Krechowie założono ok. 1618 r. Murowaną cerkiew pw. św. Mikołaja wzniesiono w latach 1721-1737. W jej wnętrzu, w lewej nawie, znajduje się obraz Matki Bożej Werchrackiej przeniesiony z dawnego klasztoru na wzgórzu Monastyr koło Werchraty. W nawie prawej otoczona równie wielkim kultem ikona św. Mikołaja, którą według podań przywiózł tu jeden z założycieli klasztoru Jojił Schymnik. Natomiast cerkiew drewniana pw. św. Paraskewy została zbudowana w 2002 r. na wzór starszej z 1724 r.
Po II wojnie światowej zakonników przepędzono, a w klasztorze otwarto szpital psychiatryczny (tak jak w Radecznicy). Potem był tu magazyn, a w 1991 r. na swe włości powrócili bazylianie.
Monastyr znajduje się na skraju pasma roztoczańskich wzgórz. Warto zagłębić się w lasy, bynajmniej nie tylko dla ochłody. W okolicy znajduje się bowiem grupa ciekawych skałek z niewielkimi jaskiniami, wśród których wyróżnia się grota Tymosza.

Wszystko to wśród plątaniny wąwozów.

Na dnie jednego z nich znajduje się kapliczka z figurą Matki Bożej postawiona na źródełku.

Woda słynie z właściwości uzdrawiających i jest bardzo smaczna.
Warto dodać, że na pobliskiej wierzchowinie znajdowała się niegdyś wieś Gołebie (wysiedlona w okresie tworzenia jaworowskiego poligonu). Pozostały po niej już tylko zdziczałe krzewy. Teren nie jest jednak tak do końca opuszczony, Jaworowski Park Narodowy otworzył tu bowiem pole namiotowe.
Będąc dłużej w Krechowie warto jeszcze odnaleźć piękną trój kopułową drewnianą cerkiew pw. Św. Paraskewy z drugiej poł. XVII w. i ruiny murowanego kościoła rzymskokatolickiego z lat 30. XX w.