Mogiła powstańca

12.08.2018
Trudne do odnalezienia, ale dałem radę. Odnowiona przez przewodników z zamojskiego oddziału PTTK mogiła powstańca styczniowego znajdująca się w lesie na płn. od wsi Szopowe, nieco na wsch. od pieszego szlaku czarnego Potok Senderki – Józefów (Roztocze Środkowe).

Na upały…

9.08.2018
Trochę wody dla ochłody… Pora wieczorowa, gdy przyroda staje się już zdecydowanie bardziej ‘nastrojowa’…

Na szlaku w Puszczy Solskiej

7.08.2018
Dziś w Puszczy Solskiej. Pieszy szlak Ziemi Józefowskiej. Okolice kamienia postawionego w miejscu stacjonowania oddziału partyzanckiego AK por. Edwarda Błaszczaka „Groma”, na przełomie 1943 i 1944 r. Powracam już na Hamernicką Drogę.

Dawny budynek stacji Susiec

7.08.2018
Jedną z najpopularniejszych stacji kolejowych na Roztoczu jest Susiec. Budynek stacyjny (z pomieszczeniami dyżurnego ruchu) jest ładny, przy czym – jak się ostatnio wyjaśniło – relatywnie nowy. Relatywnie, bo nieopodal, po drugiej stronie torów, znajduje się ten pierwotny przedwojenny (obecnie dom prywatny). A uświadomił mi to Wiktor Jarosz.

Pojedź szynobusem na Roztocze!

5.08.2018
Połowa wakacji już za nami, ale druga cały czas czeka na zagospodarowanie. Tradycyjnie polecam wycieczki na Roztocze. Najlepiej dojechać wygodnymi i klimatyzowanymi szynobusami Przewozów Regionalnych. To oferta tak dla piechurów, jak i rowerzystów.
Do końca wakacji codziennie uruchamiane są dwa połączenia w relacji Lublin – Zwierzyniec – Susiec – Bełżec o pięknych nazwach ROZTOCZE i TANEW. Na stacji Zawada są one skomunikowane z pociągami łącznikowymi do/z Zamościa, a ROZTOCZE w Lublinie także z pociągami z/do Warszawy.
Ponadto, już tylko w soboty i niedziele, ale także do końca wakacji, uruchamiane jest połączenie Rzeszów – Horyniec – Susiec – Zwierzyniec – Zamość.
Szczegóły: polregio.pl

Roger Waters w Krakowie

4.08.2018
To był mój trzeci koncert Rogera Watersa, po dwukrotnym obejrzeniu spektaklu „The Wall” (Łódź i Warszawa).
Pierwsze zaskoczenie to wprowadzenie do koncertu. Na wielkim ekranie przez 20 minut widzieliśmy dziewczynę patrząca się na morze i słyszeliśmy przekazany w dźwięku przestrzennym szum fal, przechodzący z czasem w melancholijną wokalizę. Na tyle to jednak było głośne, że skutecznie zagoniło widzów na płytę i trybuny (przybyło 17 000 ludzi).
Potem zaczął się już właściwy koncert. Świetne nagłośnienie! Czytelny był każdy instrument. Wizualnie najbardziej imponująco prezentowała się perkusja, złożona z aż 3 zestawów.
No i tu drugie zaskoczenie – setlista. Roger szerokim łukiem ominął swoje płyty solowe, grając niemal wyłącznie repertuar Pink Floyd z dodatkiem 4 utworów z ostatniej płyty (w końcu ta trasa jest z okazji jej wydania). Właściwie można się było tego spodziewać, biorąc pod uwagę że hasłem tej trasy jest tytuł piosenki Pink Floyd właśnie: „Us and Them”. Najobszerniej reprezentowany był album „The Dark Side of the Moon” (6 piosenek). Poza tym nie mogło zabraknąć „Another Brick in the Wall”, „Wish You Were Here”, czy “Comfortably Numb”. Do gustu przypadło mi także wykonanie “One of These Days”. Dla mnie najbardziej energetyczny fragment albumu „Meddle”.
Koncert podzielony był na dwie części.


Czytaj dalej Roger Waters w Krakowie

Dachstein

2.08.2018
Dachastein – to rozległy lodowiec w Austrii, po którym można chodzić (komu mało, może jeszcze odwiedzić tutejszy pałac lodowy i zasiąść na lodowym tronie). Są też inne atrakcje, jak chociażby sympatyczna kładka widoczna na zdjęciu. Kończy się tzw. schodami donikąd. To kilka stopni w dół, w stronę przepaści.

Bernina Express

1.08.2018
Coś z wakacyjnych wypraw. Wąskotorowy Bernina Express z Tirano (Włochy) do Chur (Szwajcaria). Na dystansie niemal 150 km pociąg pokonuje 55 tuneli, 196 mostów i wspina się na wysokość 2253 m n.p.m. (stacja Ospizio Bernina)! Trasa jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO.


Nieco przed najwyższym punktem, patrząc od strony Tirano, mijamy stację Alp Grüm (2091 m n.p.m.). W jej okolicy bodaj najładniejszy widok z całego szlaku (na zdjęciu poniżej). Ciekawostka. Bernina Express ma tu planowy postój “turystyczny” wynoszący 15 min., ale tylko gdy pociąg jedzie z Chur do Tirano. W kierunku przeciwnym postoju nie ma. Ofertę uzupełniają osobówki, które zatrzymują się na wszystkich stacjach.

Metafizyka konia

12.07.2018
W Lasach Janowskich, w Szklarni, Paweł Rydzewski na skraju ostoi konika polskiego wypatrzył znak z napisem: „wejście za ogrodzenie grozi ugryzieniem i kopnięciem”. W moim przypadku z końmi to nigdy nie miałem problemów, co innego psy. Ale pociągnijmy ten klimat. Tym razem Polesie i okolice wsi Lipniak. Oryginalny napis to oczywiście nie “koń wierzchni” ale “koniec nawierzchni”. Ale w tym koniu jest jakaś metafizyka, bo tuż co obok przebiega szlak konny właśnie.

Mój wspomnieniowy artykuł w Gazecie Horynieckiej

10.07.2018
Na początku tego roku w “Zaścianku” u Wiktora Jarosza w Suścu świętowałem swój 500 rajd po Roztoczu (pisałem o tym także tu na FB). Po tym spotkaniu Paweł Rydzewski (redaktor naczelny Gazety Horynieckiej) namówił mnie, żeby z tej okazji powstał artykuł wspomnieniowy. Zanurkowałem więc w przeszłość i wydobyłem z niej kilka z licznych przygód. Wspominam więc m.in. jak to po kilku rajdach busowych na Ukrainę wybraliśmy się na całodniową kolejową wycieczkę z Lublina do Rawy Ruskiej, tam i z powrotem (legendarny pociąg z Warszawy). Nasze zapasy skończyły się dość szybko, z tego co pamiętam to do jedzenia po prostu nie wzięliśmy nic. W Rawie Ruskiej, w sklepie spożywczym, wypatrzyłem dwa rogale, ale pani sprzedawczyni powiedziała, że są nieświeże. Ja na to, że o ile tylko dadzą się jeszcze ugryźć, to nie szkodzi, bo jesteśmy głodni. Pani zasugerowała, że w takim razie może lepiej wybrać leżące obok bułki z dżemem. Są one wprawdzie też nieświeże, ale mniej. No to kupiłem te bułki. Pani miała rację. Nie były świeże, ale mniej, bo dały się zjeść.
Cały artykuł w “Gazecie Horynieckiej” nr 50 (też jubileuszowej), która powinna ukazać się jeszcze w lipcu.