The Rolling Stones w Warszawie

9.07.2018
The Rolling Stones. Zespół założony w 1962 r. Istnieje do dziś. W 2018 r., 56 lat później, kamienie nadal się toczą. I to jak! Mick Jagger (75 lat) przez ponad dwie godziny dosłownie szalał po scenie, nie łapiąc zadyszki. Jak on to robi? Do tego często mówiąc po polsku: od powitania: „Się ma Warszawa?” Przez „Jak leci Warszawa?”, „Pasuje wam?” czy „Co za piękna noc”, “To jest nasz piąty koncert w Polsce, fantastycznie jest być tu z wami” (powiedziane po 5 piosence) po wywoływanie miast: „Czy jest tu Kraków? Poznań? Gdańsk?” Jak się okazało, nader liczne reprezentacje tych miast stawiły się na stadionie. Było nas tam ponad 50 000!!! Wszystkie bilety wyprzedane! Sam zespół też Jagger przedstawił po polsku, podając prawidłowo nazwę instrumentu, jedynie w przypadku Ronnie Wooda anonsując go jako „króla pierogów”. Pewnie polubił… Nie zabrakło nawiązania do obecnego sporu politycznego w naszym kraju: „Polska, co za piękny kraj. Jestem za stary, by być sędzią, ale jestem dość młody, by śpiewać”. Po angielsku dodał: “Byliśmy w Polsce bardzo dawno temu, w 1967 roku, było fantastycznie. Mam nadzieję, że będziecie trzymać się tego, czego nauczyliście się od tamtych czasów.” A na koniec w „Satisfaction” śpiewane było „Satisfaction Warsaw”. Cudowny koncert, któremu brakowało tylko jednego – dobrej akustyki, o co jednak słynnego zespołu obwiniać nie można. To już kolejny koncert i wychodzi na to, że Stadion Narodowy jest niemal niemożliwy do dobrego nagłośnienia w całości (ponoć nieźle było słychać na płycie, niestety dużo gorzej na trybunach). Mimo wszystko moc była silna! Bawiliśmy się świetnie i jeśli tylko będzie okazja, to na Stonesów chętnie pojedziemy jeszcze raz.


SETLISTA Z WARSZAWY, 8.07.2018 Czytaj dalej The Rolling Stones w Warszawie

Muzeum nożyczek w Tarnogrodzie

6.07.2018
W Tarnogrodzie (Płaskowyż Tarnogrodzki) warto odwiedzić starą synagogę. Od lat mieści się tam biblioteka, nadająca zabytkowi niezwykłego uroku. Ale to nie wszystko, jest jeszcze ekspozycja regionalna i… jedyne w Europie muzeum nożyczek, założone w 2012 r. Na razie jeszcze dość skromne, ale od czegoś trzeba zacząć. Wśród eksponatów wyróżnić warto niszczarkę dla ubogich (czyli nożyczki, które mają pięć par ostrzy), tudzież specjalne nożyczki do przycinania kocich pazurków.
Według legend niegdyś w Tarnogrodzie było wielu krawców, dla których nożyczki to wszak podstawowe narzędzie pracy. Jakby nie było, oficjalny herb Tarnogrodu to gryf trzymający właśnie nożyczki.

Na rowerowym szlaku

02.07.2018
W nicość śniąca się droga… w tym przypadku jednak konkretnie do Gródka na Grzędzie Sokalskiej. “Tomaszowska” trasa rowerowa nr 8 z przewodnika “Rowerem po Roztoczu”. Przypominam, że ślady GPS do odnalezienia na traseo.pl (w wyszukiwarce serwisu wpisujemy: rowerem po Roztoczu).

The Police – wspomnienie koncertu

30.06.2018
Kilka dni temu minęło dokładnie 10 lat od przecudnego koncertu The Police w Polsce, w Chorzowie. Na pamiątkę trasy wydano DVD „Certifiable”, zrealizowane w Buenos Aires. Setlista niemal identyczna (w stosunku do Chorzowa brakuje Demolition Man, jest za to Synchronicity II i rewelacyjnie zaaranżowane Walking in Your Footsteps). Na żywo w Chorzowie moc była wielka! Nie ma lepszej piosenki na otwarcie jak Message in the Bottle. Wprawdzie Sting pomylił Chorzów z Katowicami, ale jakie to ma znaczenie? Intro gitarowe Summersa (mam autograf!) i od razu ciary po plecach. Potem tylko lepiej! I te smaczki, gdy w So Lonely Sting zamiast welcome to this one man show śpiewał zamiennie welcome to Andy Summers/ Steward Copeland show.
Stawiło się ponad 55 000 fanów. Cały stadion! Piękne chwile!

SETLISTA Z CHORZOWA 26.06.2008 Czytaj dalej The Police – wspomnienie koncertu

Święty Piątek z Zamościa

30.06.2018
Ciekawostka z Zamościa – i to podwójna. Ulica św. Piątka.
Ciekawa jest po pierwsze dlatego, że nie ma takiego świętego.
Po drugie dlatego, że znajduje się na niej intrygująca kolumna o nazwie Święty Piątek. Pochodzi ona z drugiej ćwierci XVII w. ma kształt słupa, na którym wspiera się kapliczka ze scenami Męki Pańskiej, a także tajemniczymi maskami (które swego czasu odkuto i wmurowano w holu zamojskiego ratusza, na kolumnie zaś umieszczono ich kopie). Kolumna stoi w miejscu, gdzie niegdyś – właśnie w piątki – wykonywano egzekucje na bandytach. Według jednej z legend fundatorem miał być ormiański kupiec, który właśnie tutaj w Wielki Piątek (!) został napadnięty, na szczęście udało mu się ujść z życiem.

Kolejka wąskotorowa w Suścu – nowe informacje

27.06.2018
W ubiegłym roku opublikowałem relację z przejścia torowiskiem dawnej kolejki wąskotorowej w Suścu (wraz z bocznicą), według jej przebiegu z map wojskowych z lat 50. Wiosną 2018 r. przyszedł czas na kolejkę z 1928 r. Jak się okazało kilka tygodni temu, były jeszcze dwie bocznice, których nie odnajdziemy na mapach, ale ich ślady nadal znajdują się w ziemi. Informacje te przekazał pan Ireneusz Nieśpiał z Józefowa, który nie tylko pokazał mi, którędy te bocznice prowadziły, ale także co po nich pozostało (a pozostało wiele). Po całości przejechałem kilka dni temu rowerkiem. Zapraszam do oglądania!
Dawna leśna kolejka wąskotorowa w Suścu

Nowa aktualizacja do przewodnika

26.06.2018
Od dziś dostępna jest nowa aktualizacja do mojego przewodnika “Roztocze Polskie i Ukraińskie” (Rewasz, wydania z 2015 i 2017 r.). Więcej w dziale: Moje przewodniki, zakładka Przewodniki turystyczne.

W rocznicę partyzanckiej bitwy pod Osuchami

24.06.2018
Dziś wyjątkowy dzień. Po bardzo krótkiej nocy pojechałem do Osuch na uroczystości związane z 74 rocznicą partyzanckiej bitwy z czerwca 1944 r.. Pisząc swoje przewodniki po Roztoczu sam wiele się nauczyłem, między innymi o wydarzeniach związanych z akcjami Sturmwind I i II w Lasach Janowskich i Puszczy Solskiej z tamtego czasu. Przeczytałem prawie wszystko na ten temat, zaczynając oczywiście od książek Jerzego Markiewicza. To, czego dokonał w tych trudnych warunkach Konrad Bartoszewski “Wir” to wielka sprawa. Chciałem oddać hołd ludziom, którzy tu walczyli, dlatego mimo ulewy wytrwałem cały apel poległych. Bynajmniej nie tylko ja. Potem była ciekawa rekonstrukcja. Relacja:
http://roztocze24.info/wycieczki/roztocze-srodkowe-i-puszcza-solska/w-rocznice-bitwy-pod-osuchami/

Sylwia Grzeszczak w Piaskach

24.06.2018
Ci, którzy znają mnie z muzycznej strony (pozdrawiam osoby pamiętające moje programy radiowe) pewnie się nie zdziwią, że zamiast meczu piłkarskiej reprezentacji w TV wybrałem koncert live.
W Piaskach wystąpiła Sylwia Grzeszczak. Koncert był przecudnej urody: „Cieszmy się z małych rzeczy, wzór na szczęście w nich zapisany jest”. Ileż w tych kilku słowach jest prawdy! A nie zabrakło też innych przebojów, włącznie z najnowszym singlem “Dobre myśli”. Świetnie wypadła też akustyczna wersja “Snu o przyszłości”. Aż trudno mi uwierzyć, że to był dopiero pierwszy koncert Sylwii Grzeszczak, na którym byłem, tak się jakoś złożyło. Pierwszy, ale na pewno nie ostatni.
Budujemy nasz dom na piasku, cena nie gra roli dziś, kupiliśmy prawie wszystko, ale wciąż nie mamy nic. Chcę pozbierać znowu myśli, słyszeć bicie naszych serc, widzieć ile szczęścia w sobie kryje każda mała rzecz. Cieszmy się z małych rzeczy,  wzór na szczęście w nich zapisany jest (!!!)

Na początek wakacji…

23.06.2018
Tak na początek wakacji… centrum wolnego czasu z czeskiego Mikulova. Było zamknięte, a szkoda, bo bardzo zaintrygowało nas, co też takiego oferują w środku. Jest w tym niebanalne wyzwanie: masz wolny czas, ale jeżeli zostanie on zagospodarowany w centrum wolnego czasu, to ten czas już nie będzie taki wolny (może szybki?).
A na marginesie. Nocowaliśmy tam przy ul. 1 Kwietnia. Wujek Google wytłumaczył, że gdyby to była Słowacja to faktycznie chodziłoby o kwiecień, ale w przypadku Czech kwiecień to maj. Była to więc ulica 1 maja. W sumie szkoda, bo bardziej do gustu przypada mi 1 kwietnia.
Jakiś czas potem w “Milionerach” trafiło się właśnie pytanie o ten czeski kwiecień. Zawodnik niestety udzielił błędnej odpowiedzi i odpadł.

Jak już piszę o Mikulowie, to wspomnę, że na tamtejszym zamku mają jedną z największych na świecie beczek na wino, o pojemności ponad 100 000 litrów…. Czytaj dalej Na początek wakacji…