Jaromir Nohavica w Lublinie

5.10.2018
Dzisiejnszy lubelski koncert był przecudnej urody, przy pełnej sali (bilety wyprzedano już parę miesięcy temu). Jaromir Nohavica to artysta skromny, a zarazem pełen pozytywnej energii. Działa jak lekarstwo – pełne odstresowanie gwarantowane! Były hity z „Empire State” i „Czarną dziurą” na czele, były nowe utwory. Były ballady, bywało mocno dynamicznie, a przytrafił się nawet jazz w wykonaniu – jak to określił artysta – Tria de Janeiro (bo też i trzech artystów było na scenie). Na łopatki rozłożyła mnie pieśń stanowiąca dialog Czecha z Polką, w którym każdy mówi we własnym języku, ale wszystko razem pięknie się rymuje. Kto nie był, niech żałuje. Pozytywnej energii nigdy dość!

Św. Mikołaj z “wilczą” brodą

5.10.2018

Taką figurę odnajdziemy w Brzezinach k. Tereszpola. Według legendy znakomitego zamojskiego przewodnika Edwarda Słoniewskiego, zamieszczonej w książce „W krainie żurawiny i utopców”, w Brzezinach miał mieszkać pewien gospodarz o imieniu Mikołaj. Pewnego zimowego dnia udał się on na jarmark do Józefowa. Żona prosiła, aby wrócił przed zmrokiem. Mąż chciał dotrzymać słowa. Na jarmarku nabył srebrną tabakierkę i już szykował się do powrotu, gdy napotkał dawnego sąsiada, który namówił go na łyk (niejeden, jak się okazało) gorzałki. Powrót wypadł już po nocy. Już w pobliżu Brzezin na Mikołaja napadło Mikołaja stado wygłodniałych wilków. Z chłopa właściwie nic nie zostało, nie było jak urządzić pogrzebu. Niespokojna dusza często pojawiała się w tym miejscu, aż wnuk gospodarza ufundował tę właśnie figurę – św. Mikołaja z nietypową brodą. Ponoć jakiś czas potem złapano ogromnego wilka, w którego żołądku znaleziono… srebrną tabakierkę. A może to była zwykła figura, a kawałek brody św. Mikołaja po prostu z czasem odpadł, przez co zarys twarzy uległ zmianie? Ja tam wolę legendę…

Pustelnia Monastyr

30.09.2018
Brat Albert Chmielowski to powstać ważna dla Roztocza. Przyszły polski święty zakładał tu pustelnie, o których tak mówił: mieszkamy w najpiękniejszym zakątku Polski, napawamy się czarownymi widokami, oddychamy najzdrowszym powietrzem w nagrodę za to, że w najgorszych warunkach służymy najnieszczęśliwszym bliźnim.
Najbardziej znaną pustelnią jest ta ze wzgórza Monastyr k. Werchraty. Na wiosnę 2018 r. miejsce to zyskało zupełnie nową oprawę.

Miodowa pieczara

26.09.2018
Największą jaskinią na Roztoczu jest Miodowa Pieczara we Lwowie. Jak tam trafić? Ano wędrujemy ul. Miodowej Pieczary. Gdy się skończy, dalej prosto. Na skraju wąwozu w lewo. Jeszcze kawałek i będziemy na miejscu.

23 południk

23.09.2018
Górecko i pomnik upamiętniający rzekomo przebiegający tędy 23 południk. Pomiary GPS, które wykonał Edward Słoniewski z zamojskiego oddziału PTTK, wykazały jednak, że to nie jest to miejsce. Błąd wynosi 18 sekund.

Tarnogród

22.09.2018
Choć mamy już drugą połowę września w Tarnogrodzie na rynku nadal pięknie kwitną kwiatki…

Roztoczańska linia kolejowa latem

20.09.2018
Z uwagi na sporą różnicę wysokości odcinek pomiędzy Dziewięcierzem a Horyńcem jest bardzo kręty. W ten sposób możliwe było złagodzenie pochylenia żelaznego szlaku. Technika techniką, ale to jest po prostu ładne!

Najgłębsze roztoczańskie wąwozy

17.09.2018
Z wąwozów słynie Roztocze Zachodnie, jednak te najgłębsze odnajdziemy na Roztoczu Południowym, na stokach góry Brusno. Dodatkową atrakcją będą ciekawe skałki, takie jak te ze zdjęcia.

Przełęcz Stelvio: samochodem na 2758 m n.p.m.

12.09.2018
Alpy mają to do siebie, że tam można wyjechać samochodem na nieprawdopodobne jak na Europę wysokości. Oto widok z tarasu widokowego położonego nieco poniżej przełęczy Stelvio, na pograniczu włosko-szwajcarskim. Sama przełęcz (2758 m n.p.m.) to jeden wielki sklep i bar, niemniej w okolicy można wybrać się na całą serię ciekawych wycieczek.
Wjazd od strony miejscowości Stelvio to doświadczenie ciekawe, acz zarazem ekstremalne. Pokonujemy bodaj 48 stromych i bardzo wąskich zakrętów. 1800 m pionowo w górę!
Łagodniej jest przy zjeździe na drugą stronę do Bormio. Można też udać się do Szwajcarii, granica przebiega tuż co poniżej przełęczy.
Pewnym smaczkiem wycieczki był fakt, że jeszcze pod koniec maja droga ta była zamknięta po dużych osuwiskach. Pod koniec lipca wszystko było już naprawione.

Wrzosy

11.09.2018
Kalendarzowo mamy jeszcze lato, ale do Puszczy Solskiej z początkiem września wkroczyła już jesień. Swoją obecność zaznaczyła, jak zwykle, pięknymi łanami wrzosów. Zobaczymy je m.in. na pieszym Szlaku szumów w okolicy Suśca, a także na leśnych ścieżkach w pobliżu Hamerni i Józefowa.