Dawna linia kolejowa Hrebenne – Uchnów

Z koleją w tej części Roztocza było tak. W 1884 r. otwarto szlak Munia – Werchrata – Rawa Ruska – Sokal, a w 1887 linię Lwów – Rawa Ruska – Hrebenne – Bełżec (jej kontynuacja do Rejowca została ukończona dopiero w 1916 r., a zbudowano ją na potrzeby armii austriackiej). Stacją węzłową stała się więc Rawa Ruska. Ogromne zmiany przyniosła II wojna światowa. Po jej zakończeniu obszar ten przecięła granica, a Rawa Ruska znalazła się w ZSRR. W praktyce oznaczało to przerwanie linii kolejowych. Trasa z Muniny kończyła się w Werchracie, a Trasa do Sokala przestała mieć jakąkolwiek łączność z pozostałymi polskimi liniami kolejowymi, bowiem na teren nowych granic kraju wkraczała ona przed Uchnowem (Podębce). Co więcej, sam Sokal przecięty został granicą na pół, szczęśliwie linia kolejowa ze stacją Sokal (ze zmienioną nazwą Sokal Zabuże) znalazła się po stronie polskiej.
Na poniższym zdjęciu słynny klasztor w Sokalu (przed pożarem) widziany z mostu na Bugu, którego środkiem wiodła w tamtych czasach granica państwowa. Teraz po prostu jeżdżą tędy samochody.

KORNIE0

Nowe warunki wymusiły podjęcie decyzji o budowie łączników Hrebenne – Uchnów (ukończony już 1949 r.) i Hrebenne – Werchrata (oddany do użytku w 1955 r.). Nową stacją węzłową stało się Hrebenne. Łącznik do Werchraty istnieje do dziś, gorzej historia obeszła się z trasą do Sokala. W okolicy tego miasta odkryto duże złoża węgla. Były one atrakcyjne dla Stalina, który „zaproponował” korektę przebiegu granicy, co umożliwiło mu budowę kopalni. Do ZSRR zostały przekazany obszar o powierzchni 480 km kwadratowych w okolicy Sokala, Bełza i Uchnowa. W zamian dostaliśmy terytorium o takiej samej wielkości, ale na skraju Bieszczadów, w okolicy Ustrzyk Dolnych i Lutowisk. Stosowny dokument podpisano w Moskwie 15 lutego 1951 r. W nowych warunkach w granicach ZSRR znalazła się cała linia kolejowa z Rawy Ruskiej do Sokala, w Polsce pozostał tylko fragment świeżo zbudowanego łącznika z Hrebennego po okolice Wierzbicy. Jego utrzymanie w ruchu nie miało już sensu i został natychmiast zamknięty. Linia była więc czynna zaledwie dwa lata! Dziś po torach nie ma tu już śladu, w bardzo dobrym stanie zachował się natomiast dawny nasyp. Nie jest on zarośnięty i niemal w całości przejezdny rowerem. Pamiętajmy jednak, że to bezpośrednie sąsiedztwo granicy państwowej, należy mieć ze sobą dokumenty, a ponadto warto wcześniej zgłosić swój pobyt straży granicznej.

KORNIE1

Taki ładny nasyp przechodzi po zaledwie 1 km od granicy państwowej w drogę piaszczystą.

KORNIE2

Największe zaskoczenie stanowiło dla mnie to, że o ile generalnie w okolicy dominują przestrzenie otwarte, to po obu stronach nasypu mamy pasy drzew. W niektórych miejscach na chwilę po lewej widać granicę państwową, a po prawej pola.

KORNIE3

Sporo jest także cieków wodnych. Betonowe mostki z 1949 r. nadal mają się dobrze.

KORNIE4

Takoż, jak i wspomniane cieki wodne.

KORNIE5

W okolicy Korni piaszczysta droga się kończy, nasyp staje się ponownie bardziej twardy.

KORNIE6

Poniżej okolice dawnego trójkąta kolejowego w w Hrebennem. Na zdjęciu tor do Rawy Ruskiej. Linia z Uchnowa dobiegała do niego mniej więcej właśnie w tym miejscu, od lewej strony. To koniec wycieczki.

KORNIE7

Lipiec 2016