Lubelska droga św. Jakuba (nr 16): Lublin – Sandomierz, cz. I

Odcinek Lublin – Kraśnik, 65 km, znakowany symbolami muszli i żółtymi strzałkami

Wprowadzenie

W okresie średniowiecza wśród najważniejszych celów pielgrzymkowych chrześcijan wyróżniano: Ziemię Świętą, Rzym i położone w Hiszpanii Santiago di Compostela. Ten trzeci cel dziś wydaje się pozostawać nieco w cieniu, ale to właśnie do Santiago prowadziła, utworzona w okresie XII-XIV w. sieć europejskich Jakubowych szlaków pielgrzymkowych. Dlaczego? Ponieważ to właśnie tam znajduje się grób apostoła św. Jakuba Starszego. Warto dodać, że pielgrzymi pragnęli nie tylko odwiedzić to miejsce, ale także dotrzeć nad pobliski brzeg Oceanu Atlantyckiego, tradycyjnie zabierając w drogę powrotną muszelkę. Na marginesie, w średniowieczu uważano, że ten brzeg to kres świata…

Św. Jakub Apostoł był synem rybaka Zebedeusza i Salome oraz bratem św. Jana Ewangelisty. Przydomek Starszy był istotny, bowiem wśród apostołów było dwóch Jakubów. Ok. 44 r. po Chrystusie został on ścięty mieczem na mocy wyroku Heroda Agryppy (wnuk Heroda Wielkiego). Egzekucja miała miejsce w Ziemi Świętej, ale później doczesne szczątki apostoła miały być sprowadzone do Hiszpanii, dokładne miejsce nie było jednak znane.

W 813 r. hiszpański pustelnik o imieniu Pelayo miał ujrzeć snop gwiazd spadających na wzgórze, w którym – jak się okazało – znajdował się grób ze szczątkami św. Jakuba. To nie przypadek, że Santiago di Compostela oznacza Świętego Jakuba Pole Gwiazd.

Symbolem drogi, jest muszla z czerwonym krzyżem w kształcie miecza. Muszla przypomina otwartą dłoń, jest to więc symbol otwarcia – na innych, na dobro. Ponadto jej promienie schodzą się w jednym miejscu, tak jak różne drogi św. Jakuba schodzą się w Santiago. A krzyż w kształcie miecza to symbol śmierci św. Jakuba, który wszak oddał życie za wiarę, ginąc ścięty mieczem.

W ostatnich latach dawne drogi św. Jakuba są pieczołowicie odtwarzane, tworzone są także zupełnie nowe trasy. Wśród nich jest Droga Lubelska (szlak nr 16) wiodąca z Lublina do Sandomierza (tam włącza się w trasę nr. 9 – Małopolską). Ta nasza trasa generalnie przebiega w zakresie jaki jest obecnie możliwy do odtworzenia dawnymi szlakami handlowymi, a także tzw. Koleinami Jagiełły, które łączyły Wilno z Krakowem przez Lublin i Sandomierz. Na szlak można wyruszyć pieszo, a także na rowerze.

Drogi św. Jakuba przeznaczone są dla małych grup, a także dla pątników indywidualnych. Nie jest to typowy szlak turystyczny, a raczej propozycja rekolekcji w drodze. Wszelkie informacje (w tym bardzo pomocny w terenie ślad GPS) odnaleźć można pod adresem: www.camino.net.pl.

Odcinek Lublin – Kraśnik pokonałem latem 2014 r., a Kraśnik – Sandomierz latem 2015 r. Wyruszamy!

Trasa

Lublin to miasto pełne zabytków, warte odwiedzenia samo w sobie. Według podań Lublin miała założyć Julia, wywodzącą się w prostej linii od Wenus (to bogini płodności, stąd w herbie miasta jest symbol płodności – winna latorośl, na która wspina się koziołek). Archeologicznie najstarsze na terenie miasta jest cmentarzysko na wzgórzu Czwartek, które powstało aż 5000 lat temu.

Tutejszy murowany zamek, w pełnej krasie widoczny z jakubowego szlaku, wzniesiono w XIV w., przy czym wieża stałą tu już w XIII w. Słynna jest kaplica zamkowa pw. Świętej Trójcy z malowidłami bizantyjsko-ruskimi fundacji Władysława Jagiełły.
W XIII w. przybyli tu Dominikanie (droga św. Jakuba zaczyna się właśnie przy lubelskim kościele dominikanów, patrz zdjęcie poniżej).

Miasto na prawie magdeburskim lokował Władysław Łokietek w 1317 r. (w literaturze można jednak znaleźć także rok 1257 r., nie zachował się jednak akt lokacyjny).
W 1596 r. w Lublinie uchwalono Unię Lubelską, na mocy której utworzono Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

Ikoną miasta jest Biernat z Lublina, autor drugiej w historii książki wydrukowanej w języku polskim, renesansowy poeta i autor bajek.

Lublin to także ważny ośrodek kulturalny. W zabytkowej kamienicy przy ul. Złotej 4 znajduje się Teatr Stary powstały w XIX w. – najstarszy w Polsce!

Kościół dominikanów w Lublinie

Początek Lubelskiej Drogi św. Jakuba znajduje się na lubelskiej starówce przy kościele dominikanów pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika (róg Złotej i Archidiakońskiej). Plac pod budowę przekazał zakonnikom w latach 40. XIV w. król Kazimierz Wielki. Niemal od początku przechowywane są tu relikwie Drzewa Krzyża Świętego.
Przed rozpoczęciem wędrówki koniecznie musimy wstąpić do świątyni na chwilę modlitwy. Stąd zmierzamy na Plac po Farze. Przed nami widok na lubelski zamek.

Widok na lubelski zamek

Na krótkim odcinku pojawiają się znaki żółte pieszego szlaku turystycznego Kaniwola – Szastarka (który prowadzi stąd nad Zalew Zemborzycki inną drogą). Schodzimy po schodach w dół na ul. Podwale i przez skwer przechodzimy do Al. Unii Lubelskiej, tu w prawo. 500 m dalej korzystamy z przejścia dla pieszych. Korzystamy z ul. Kąpielowej, zmierzając do kładki nad rzeką Bystrzyca. Za nią idziemy w dotychczasowym kierunku przez ul. Skibińską do prostopadłej ul. Łęczyńskiej, gdzie w prawo. Na skrzyżowaniu skręcamy w lewo osiągając Drogę Męczenników Majdanka. Przechodzimy tunelem pod linią kolejową Lublin – Chełm. Tuż co za nim korzystamy ze schodków, następnie wkraczamy na ul. Długą (2,5 km). Teraz długi marsz prowadzący cały czas prosto (ponad 6 km!). Zmieniać się będą nazwy ulic. Po Długiej będzie to ul. Wyzwolenia, a dalej Głuska. Przejdziemy obok kościoła pw. św. Jakuba Apostoła w Głusku (na zdjęciu poniżej), budowany w latach 1786/1790 (pierwsza świątynia stałą w tym miejscu już w 1398 r.).

Kościół  pw. św. Jakuba Apostoła w Głusku

Docieramy do skrzyżowania z ul. Strojnowskiego, tu w prawo. Osiągamy szosę 835 Lublin – Wysokie (10 km). Wzdłuż niej udajemy się niemal 500 m na płd., skręcając następnie w prawo w ul. Podleśną. Szybko przechodzi ona w zwykły leśny dukt.

14 km – napotykamy ponownie znaki żółte pieszego szlaku Kaniwola – Szastarka, który towarzyszył nam będzie przez większą część dalszej pielgrzymki do Kraśnika. Jesteśmy na skraju Zalewu Zemborzyckiego (powstał na początku lat 70. XX w.).

Zalew Zemborzycki

Za lasem Dąbrowa zmierzamy wzdłuż szosy do pętli autobusowej i bocznej drogi do Krężnicy Jarej. Udajemy się chwilę wzdłuż niej, przekraczamy most na rzece Bystrzyca i skręcamy w lewo. Polną dróżką poruszamy się nieopodal koryta rzeki, przekraczając ją następnie po dość oryginalnej kładce. Zaraz za nią skręt w prawo. Kręta droga prowadzić będzie przez łąki.

22 km – skręt szlaku w prawo, na skraju zabudowy. Kolejny odcinek nie jest zbyt wygodny, prowadzi skrajem prywatnych gospodarstw. Można go pokonać w sposób alternatywny, choć o 0,5 km dłuższy. Nieco ponad 100 m od skrętu, po dotarciu do bocznej drogi, udajemy się nią w lewo do szosy. Prawiedniki – Żabia Wola, gdzie w prawo. Korzystając z obejścia ominiemy jednak współczesny kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej (parafia erygowana 11.07.1985 r.). Przed pomnikową aleją lipową (92 drzewa) w Pszczelej Woli obie trasy się łączą.

To zarazem skraj zespołu dworsko-parkowego. Oprócz wspomnianej alei zachował się także m.in. dwór 1825 r. wybudowany przez Franciszka Rohlanda. Fundator był generałem wojsk polskich Królestwa Kongresowego, uczestnikiem powstania listopadowego i bitwy pod Olszynką Grochowską. Obecnie część zespołu zajmuje Zespół Szkół Rolniczych Centrum Kształcenia Praktycznego. Przy nim działa jedyne w Europie Technikum Pszczelarskie (nazwa Pszczela Wola zobowiązuje). Ciekawostką jest Skansen Pszczelarski, założony został przez Tadeusza Wawryna (dyrektor technikum), Franciszka Zalewskiego i Mieczysława Wojtackiego (nauczyciele). Eksponaty zbierane są od 1965 r., a otwarcie skansenu miało miejsce 17 VI 1973 r.

Pomnikowa aleja w Pszczelej Woli

Jesteśmy na skraju Osmolic, wsi notowanej już w XIV w. Przekraczamy most na Bystrzycy, zaraz za nim udając się dróżką w lewo. Trafiamy przed drewniany młyn wodny. Dalszy odcinek trasy był w 2014 r. zatopiony z uwagi na rozlewiska Bystrzycy. Rzadko tak się trafia, ale trafia. Potraktowałem to jako dodatkową pokutę i nie zrezygnowałem z dalszego marszu.

Młyn w Osmolicach

Można jednak spod młyna w Osmolicach wycofać się do szosy i dzięki niej obejść zagrożony teren (trasa dłuższa o ledwie 0,3 km). Idziemy na wsch. do najbliższego skrzyżowania, potem w lewo. Niebawem mijamy boczną drogę w lewo, maszerując cały czas prosto. Niemal 2 km dalej wybieramy boczną szosę w lewo, prowadzącą do mostu i znaków szlaku.

Nad Bystrzycą

29 km trasy podstawowej – mijamy kamień pamiątkowy w miejscu egzekucji Żydów, dokonywanych przez Niemców w latach 1942-1943. Tu uwaga! Jakubowa droga zaraz za tym miejscem skręca w lewo, w jar (pieszy szlak żółty wiedzie nadal prosto już niebawem wprowadzając w chaszcze nad Bystrzycą). Jar wyprowadza nas na wierzchowinę i do szerokiej prostopadłej drogi. Tu w prawo, na płd.-zach. Dalej skrajem lasu. Przy kapliczce maryjnej z 1931 r. ponownie do Drogi Jakubowej dołączają znaki pieszego szlaku żółtego. Asfaltowa kręta droga doprowadza nas do centrum Strzyżewic (34,5 km). Przebiega tędy szosa nr 834 z Niedrzwicy Dużej do Bychawy. Wędrujemy nią chwilę w kierunku Niedrzwicy, skręcając następnie w lewo – do kolejnego młyna. Tu zmiana kierunku na zach. Po dotarciu do prostopadłej szosy skręt w lewo. Mijamy lokalne muzeum.
37 km – rozwidlenie szos, tu w prawo (w lewo, w niewielkiej odległości, znajduje się następny drewniany młyn). Dalej na trasie, po prawej, ładna murowana kapliczka z figurami Matki Bożej i św. Jana Nepomucena. Następnie, po tej samej
stronie, krzyż upamiętniający rotmistrza Romana Okulicz-Kozarynba, który w Kiełczewicach Dolnych założył oddział Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) 1 maja 1916 r.

39,5 km – ponownie w prawo (w przeciwnym kierunku, dość blisko, zobaczyć można ostatni już na trasie dawny drewniany młyn na Bystrzycy). Przed nami strome podejście wśród lasu. Osiągamy Kolonię Borkowizna. Przy prostopadłej drodze w lewo. Następnie przy kolejnej prostopadłej drodze w prawo, a przy metalowej kapliczce wśród drzew w lewo, na płd.

Krajobraz na skraju Roztocza

Trasa doprowadza do skraju osady Wilkołaz Górny i dalej do szosy Wilkołaz – Zakrzówek (47 km). Tu uwaga! Na krótkim odcinku Droga św. Jakuba i pieszy szlak żółty rozchodzą się. Droga św. Jakuba prowadzi prosto w kierunku lasu, obok kapliczki z drewnianą płaskorzeźbą Chrystusa.

Ten odcinek trasy jest jednak nieco zarośnięty, wygodniej – i ciekawiej – będzie powędrować tylko za znakami pieszego szlaku żółtego. Przy wspomnianej kapliczce skręcamy w lewo wędrując 700 m wzdłuż szosy, następnie ostro skręcając w prawo, w polną drogę. Mijamy cmentarz z okresu I wojny światowej, a chwilę dalej dobiega tu także Droga św. Jakuba (wersja z obejściem jest o 0.5 km dłuższa).

Cmentarz z okresu I wojny światowej w pobliżu Zakrzówka

Wśród pól – uwaga! – żegnamy ostatecznie pieszy szlak żółty, udając się w prawo, już wyłącznie za Drogą św. Jakuba. Trasa prowadzi generalne na płd.-wsch. Docieramy do lasu Rudki, znajdującego się w okolicy wsi o tej samej nazwie.

55 km trasy podstawowej – zmiana kierunku na płd. Niebawem osiągamy utwardzaną drogę (biegnie nią lokalny zielony szlak rowerowy) i skręcamy w prawo.

56,5 km – uwaga, opuszczamy żwirówkę i krętym leśnym duktem udajemy się do przejazdu na linii kolejowej na linii Kraśnik – Rozwadów i dalej do lokalnej prostopadłej szosy. Biegnie nią Centralny Rowerowy Szlak Roztocza, znakowany kolorem czerwonym (w prawo wiedzie on do pobliskiej stacji kolejowej Kraśnik). Droga św. Jakuba tę szosę tylko przecinka wiodąc nadal prosto.

Okolice stacji PKP Kraśnik

W Stróży docieramy do drogi krajowej Kraśnik – Rzeszów (60 km). Maszerujemy 500 m na południe, do prostopadłej szosy. W lewo wiedzie ona do Szastarki, w prawo do Kraśnika. Skręcamy w prawo. Mijamy tablicę upamiętniającą 11 mieszkańców Polichny rozstrzelanych przez Niemców 29 IX 1939 r. 4 km dalej udajemy się raz jeszcze w prawo, 4 w ul. Rzeczycką, następnie Zaklikowską, osiągając w końcu (65 km) prostopadłą ul. Narutowicza. Jesteśmy w centrum Kraśnika. To koniec tego odcinka Drogi św. Jakuba. Do Placu Wolności w lewo, dworzec PKP znajduje się w przeciwnym kierunku.

Wędruję dalej w kierunku Sandomierza

Wakacje 2014 r.