Odwiedziliśmy dziś Muzeum Historyczne w Sanoku, aby zobaczyć nową czasową wystawę OBRAZÓW Arkadiusza Andrejkowa (twórcy słynnych także na Roztoczu deskali i murali) no i oczywiście przy okazji po raz kolejny zobaczyć w oryginale obrazy Zdzisława Beksińskiego (w końcu właśnie wypada kolejna rocznica jego śmierci). Oprócz obrazów w Sanoku zobaczyć można zrekonstruowaną pracownia mistrza z domu z Warszawy (na zdjęciu). Trochę tu ostatnio poprzestawiano i w końcu można podejść do lewej części potężnej szafy z jego płytami CD. Popatrzyłem na tytuły, bardzo ciekawy zestaw. Wyróżniłbym dostrzeżone płyty Philipa Glassa, z wielowymiarową niezwykłą muzyką. Sam wspominam szczególnie ścieżkę dźwiękową do równie oryginalnego filmu Koyaanisqatsi (tudzież jego kontynuacji). Jak zawsze najważniejsze były jednak obrazy.
Ścieżka Dąb Dominik, Poleski Park Narodowy
Piękne słońce w weekend skusiło nas do wycieczki. Od paru dni nie pada śnieg, co dało szansę drogowcom i faktycznie czarna nawierzchnia wśród zaśnieżonych pól i lasów towarzyszyła nam z Lublina przez Łęczną i Cyców do Urszulina. Dalej było gorzej, bo z wyślizganym śniegiem i płatami lodu, ale przejezdnie. Prowadzącą do jeziora Moszne ścieżkę Poleskiego Parku Narodowego Dąb Dominik odwiedzaliśmy wielokrotnie wiosną, latem, czy jesienią, ale nigdy PRAWDZIWĄ zimą. Do ostatniej soboty 17.01.2026!
Okolice Batorza zimą
Batorz to perełka Roztocza Zachodniego, dawna wieś szlachecka położna pomiędzy lasami Sowiej Góry i rozległymi polami, rozrzuconymi po wzgórzach wśród głębokich wąwozów. Lubię tu zaglądać. Każdą pora roku. Także zimą.
Turystyczne podsumowanie roku
Do Siego 2026 roku!
Rok 2025 był turystycznie – jak zwykle udany – tydzień w Baltschieder w Alpach w Szwajcarii, tydzień w Arabbie we włoskich Dolomitach i tydzień pomiędzy. W Polsce tradycyjnie: Roztocze, Polesie i Bieszczady.
W przypadku Roztocza kończę rok mając na koncie sumarycznie 625 rajdów, 970 dni spędzonych w terenie i 16 454 km pokonanych pieszo, rowerem i kajakiem (trasy piesze: 6055 km, trasy rowerowe: 10 336 km, trasy kajakowe: 55 km). Skorzystałem też z 697 pociągów, którymi przejechałem 73 366 km (w samym 2025 r. było to 3712 km, mój 4 najlepszy wynik roczny w historii i najlepszy wynik od 22 lat).
No i kto wie, czy nie rzecz najważniejsza. Przygotowałem mój nowy, pożegnalny papierowy przewodnik, który ukaże się niebawem nakładem wydawnictwa Rewasz. Szczegóły niebawem.
Nowy kolejowy rozkład jazdy (od 14 XII)
W przypadku PolRegio likwidacją skończył się dwuletni eksperyment z codziennymi połączeniami na Roztocze. Niestety, ani mieszkańcy ani turyści nie dali się przekonać do tych połączeń poza sezonem. Pozostawiono jednak na szczęście całoroczne połączenia weekendowe Lublin – Bełżec (jedna para w piątkowe popołudnie, dwie w soboty i niedziele). Pomysł bardzo dobry, ale faktyczny rozkład powinien zostać poprawiony (niebawem wrócę od tego tematu). Na weekend majowy i wakacje powrócą połączenia codzienne w tej relacji, a także weekendowe: Rzeszów – Bełżec – Zamość i Lublin – Bełżec – Jarosław.
Oferta PKP Intercity pozostała na zbliżonym poziomie. Dwa pociągi (Hetman i Kasztelan) relacji Hrubieszów – Zamość – Zwierzyniec – Rzeszów – Kraków i jeden (Bystrzyca) relacji Hrubieszów – Zamość – Lublin – Warszawa – Bydgoszcz. Nadal brak oczekiwanego bezpośredniego połączenia z Zamościa do Wrocławia. No i jest jeszcze Wisłok Warszawa – Lublin – Rawa Ruska, który na odcinku Lublin – Rawa Ruska nie ma jednak przystanków handlowych.
Pomnik Piłsudskiego w Rebizantach
Na parkingu w Rebizantach, przy szosie Susiec – Huta Różaniecka, zobaczyć można replikę pomnika upamiętniającą nielegalne przekroczenie granicy zaborów przez Józefa Piłsudskiego w 1901 r. Oryginał znajduje się nad Tanwią na prywatnej posesji. Zawędrujemy tam za znakami niebieskimi pieszego szlaku szumów (tudzież czerwonymi ścieżki dydaktycznej) zagłębiając się w las po przeciwnej do parkingu stronie. W jedną stronę to spacer o długości 300 m. Gospodarz obecnie udostępnił dojście do tego pomnika turystom, wznosząc specjalną (widoczną na zdjęciu) kładkę, aby można było na drugą stronę Tanwi przejść suchą nogą. Dziękujemy!
Pokaż mniej
John Porter – Helicopters na żywo!
Helicopters – to była jedna z pierwszych płyt (oczywiście winylowych) poznanych na samiutkim początku mojej muzycznej drogi. Piękne kompozycje, do tego pięknie zmiksowane, co w 1980 r. wcale nie było oczywiste (że wspomnę drugi, koncertowy album Portera Mobilisation). Ciężko było ją zdobyć, bo w tamtych czasach nakłady były o wiele niższe niż popyt. Ale jaka to była radość, gdy się udało!
Czytaj dalej „John Porter – Helicopters na żywo!”Zwierzyniec na kolejowo zimą
Na roztoczańskiej kolei też pojawiła się zima! Zwierzyniec Towarowy. Przed nami szeroki tor LHS i normalnotorowa linia do Biłgoraja. Ja jednak jadę szynobusem z Lublina do Bełżca i dosłownie za sekundę wjadę w lasy Roztoczańskiego Parku Narodowego.
XXIII Rajd jesienny Grupy Turystycznej Roztocze (GTR)
Na starcie w Hucie Różanieckiej stawiło się 60+ grupowiczów. Szczególnie miło było powitać zacnych weteranów – Edwarda i Zdzicha.
Szlak Szumów i okolice to megaperła Roztocza i to była wielka radość kolejny raz tu powrócić.
Dziękuję za spotkanie i wspólne rozmowy!
Obiadek u Rubina – poezja! Szczególnie kapuśniaczek.
KSU w lubelskim Zgrzycie
Ubiegłoroczna jesienna klubowa trasa KSU Idź pod prąd (to tytuł pierwszej płyty zespołu, granej na trasie prawie po całości) była dużym sukcesem (większość koncertów było wyprzedanych). Nie dziwi więc że zorganizowano trasę Idź pod prąd II. W obu przypadkach lubelski przystanek przypadł w klubie Fabryka Kultury Zgrzyt i w obu przypadkach były to koncerty wyprzedane. Był ogień! KSU to bardzo energetyczna kapela!
Czytaj dalej „KSU w lubelskim Zgrzycie”