Krzyż pod Długim Kątem

Przejeżdżając pociągiem/szynobusem pomiędzy stacjami Nowiny i Długi Kąt (Roztocze Środkowe) już wiele lat temu wypatrzyłem ciekawy samotny kamienny krzyż. Jakoś nie składało się zobaczyć go z bliska, znajduje się on w środku lasu i z uwagi na mocno piaszczyste dukty nie bardzo da się tu podjechać rowerem. Można jednak dotrzeć pieszo, co uskuteczniłem w majówkę 2019 r. Szynobusem podjechałem do Nowin, a stamtąd pieszo udałem się wzdłuż torów na zach. Wspomniany krzyż znajduje się w pobliżu słupka kilometrowego 94,7, po płn. stronie torów. Napis na nim głosi, że ten krzyż postawiony jest kosztem Jana Zuba 21 listopada 1865 r. Fundator mieszkał w lesie i pewnie z tej przyczyny zwany był lasowym. Krzyż natomiast – według niektórych źródeł – upamiętnia powstańca z 1863 r., który po ranach zadanych przez Kozaków zmarł w tej okolicy, w domu wspomnianego Jana Zuba.

Niesamowite było to, że choć dzień trafił się pochmurny, to w momencie gdy doszedłem do krzyża na chwilę pojawiło się słońce!

Fotograficzna atrakcja Suśca

W Suścu 1 maja 2019 r. (czyli wczoraj) otwarto nową placówkę muzealną – ANALOGOWY: WYSTAWA APARATÓW FOTOGRAFICZNYCH. Znajduje się ona w budynku dawnego sklepu, nr domu 121, naprzeciwko małego parkingu przy źródełkach. Ekspozycja obejmuje ponad 500 analogowych eksponatów z okresu XIX i XX w. Wypatrzyłem tam m.in. całą gamę Zenithów, jednego z tych modeli używałem przez wiele lat… Są też akcesoria, takie jak np. dalmierze. Wstęp 8 zł, zniżka dla młodzieży. W majówkę czynne codziennie, w sezonie w soboty i niedziele.

To już 3 taki obiekt w regionie, po Janowie Lubelskim i Zamościu. Każdy inny. Każdy warto odwiedzić.

Cmentarz z Szalenika k. Bełżca

Murowany grobowiec rodziny Käempfów w Szaleniku. Obecnie pozbawiony jest tablic, choć widać ślady po dwóch. Szkoda, to wszak dawni właściciele lokalnego dworu i folwarku i warto ich upamiętnić. Jest jeszcze pytanie: dlaczego grobowiec stanowi oddzielną mogiłę i nie znajduje się na zwykłym cmentarzu? Może dlatego, że właściciele nie byli katolikami, tylko ewangelikami. A może to wyraz przywiązania do swojego folwarku? W każdym razie  mauzoleum ma pochodzić z lat 30. XX w.

Pięknych świąt!

Prezent na święta… Pamiątka z wiosennej wędrówki z Pawłem Rydzewskim po lasach k. Werchraty. Weszliśmy na grodzisko, które zajmuje płn.-zach. kulminację dość rozległego wzgórza, wysoko wzbijającego się ponad okolicę. Ciekawostką jest zachowany okalający dawny gród rów. Badania nie były tu jeszcze prowadzone, stąd na razie datowanie obiektu nie jest możliwe. Na grodzisku, tak jak i w dalszej części szczytowych partii wzgórza, odnaleźć można ciekawe kamienie z tajemniczymi zagłębieniami, a także dziurami (na wylot). Bodaj najciekawszy pokazuję na zdjęciu. Więcej o grodzisku można przeczytać w Gazecie Horynieckiej nr 52 a marca 2019 r.

Huta Kryształowa wiosną

Huta Kryształowa to perełka okolic Horyńca. W XVIII w. faktycznie była tu huta, której wyroby oglądałem swego czasu w Warszawie na specjalnej wystawie w Muzeum Narodowym. Dziś atrakcją Huty Kryształowej jest aleja starych lipowych drzew. Pięknie jest tu wiosną. Tę kwitnącą czereśnię odnalazłem niedaleko alei, w pobliżu budynku dawnej gorzelni.

Na Roztocze koleją

Na Roztocze koleją, czyli co ciekawego można zobaczyć z okien pociągu – to nazwa mojego internetowego przewodnika, którego nową wersję obiecałem już od ładnych paru lat, no i w końcu przygotowałem. Przewodnik obejmuje cała trasę prowadzoną trakcją spalinową z Rejowca do Muniny, przez Zwierzyniec, Susiec i Horyniec, a także trasy od niej odbiegające: do Zamościa, Tereszpola, Lwowa i do stacji Poddębce.

Na Roztocze koleją

25 lat mojej strony www Roztocza

Niniejsza strona internetowa została założona 2 kwietnia 1994 roku i była pierwszą stroną www poświęconą Roztoczu w Internecie. Dziś mija więc dokładnie 25 lat jej prowadzenia!

Pierwotnie nosiła nazwę Roztocze i Roztoczański Park Narodowy, później przez wiele lat funkcjonowała jako Roztocze Polskie i Ukraińskie. Od dziś obowiązuje nowa nazwa Roztocze. Turystyczna strona Artura Pawłowskiego.

W 1997 r. strona została wydana na płycie DVD dołączonej do popularnego pisma Chip (nr 6/97), jednak bez zgody autora. 

Jubileusz ma specyficzny przebieg, bo tuż co przed nim strona została zhakowana. Wszystko jest już poprawione, a serwis został wzbogacony o dodatkowe zabezpieczenia. Oczywiście adres internetowy domeny pozostał ten sam.

Zhakowanie miało też swoją pozytywną stronę. Wprawdzie posiadałem aktualny backup serwisu, ale uznałem, że to okazja do zmian. Zaktualizowałem strony, zwiększyłem rozdzielczość wielu zdjęć i przy okazji dodałem 200 nowych fotografii. Jest jeszcze trochę obrazków o mniejszej rozdzielczości, ale z czasem też je wymienię.

Pozdrawiam wszystkich i zaczynam świętowanie!

Zhakowanie strony Roztocza

W dniu 19 marca 2019 r. niniejsza strona została zhakowana. Było to związane z mocno nieaktualnym oprogramowaniem php hostingu. Hosting jest już nowy, a strona zabezpieczona. Od razu wrzuciłem backup z lutego 2019 r., jednak nie ma w nim zdjęć i linki w większości nie działały. Odtworzenie strony okazało się być dobrą okazją do jej przebudowania, co w dużej mierze zostało już zrealizowane.

Przy okazji polecam widget SZUKAJ, dzięki któremu można łatwiej odnaleźć interesujące materiały (przeszukiwanie ma miejsce wyłącznie w ramach blogu serwisu Roztocze).

Bunkier pod Zamościem

Nieopodal pełnego wąwozów kompleksu leśnego Pańska Dolina znajdują się wsie Huszczka Mała i Duża. 6 listopada 1941 r. Niemcy wysiedlili stąd wszystkich 367 mieszkańców (taki los miał spotkać aż 300 zamojskich wsi). W ich miejsce sprowadzono osadników niemieckich i volksdeutschów. Nie mieli oni łatwo, nękała ich bowiem polska partyzantka. W nocy z 28/29 kwietnia 1943 r. na Huszczkę atak przeprowadzili partyzanci z oddziału ppor. Józefa Śmiecha „Ciąga” i plutonu ppor. Romana Szczura „Urszuli”. Większość zabudowań spłonęła, zabito także 28 osadników. Następnie powstała baza SS i policji, dowódcą został obersturmfuhrer Eilers. Według literatury, aby lepiej się bronić, na zach. skraju Huszczki Dużej wybudowano bunkier ze stanowiskami strzałowymi skierowanymi w każdym kierunku. Niemniej, według zamojskich przewodników, to nie niemiecki a polski schron z 1931 r.

Ciekawa jest jego konstrukcja. Nie przypomina on w żadnym wypadku słynnych betonowych schronów bojowych z przebiegającej zdecydowanie dalej na południe Linii Mołotowa. Schron bowiem wpuszczono głęboko w ziemię, no i zbudowano z cegieł, co było wystarczające dla spodziewanego ostrzału karabinowego. Obiekt zachował się do dziś. Podziękowania dla Zbyszka Pietrynko z Zamościa za pomoc w odnalezieniu schronu.