Stara Skwarzawa k. Żółkwi

Piękny zakątek Roztocza po ukraińskiej stronie granicy. Wspaniała trasa na rower, a i piechur nie będzie narzekał. W samej Starej Skwarzawie zobaczyć można drewnianą cerkiew św. Michała z 1820 r. oraz kościół św. Ludwika z początku XX w. Nieopodal jest jeszcze Nowa Skwarzawa z murowaną cerkwią Soboru Bogarodzicy z 1939 r. oraz zniszczonym kościołem z okresu międzywojennego.

Mark Knopfler w Krakowie

10 lipca 2019 r. Środa. Piękny koncert! Świetne nagłośnienie (przynajmniej na płycie) i artysta w znakomitej formie. Czego chcieć więcej? Mark wprawdzie wspominał, że myśli o przejściu na emeryturę, jako powód podając to, że… za bardzo lubi tę robotę, ale przy takim ‘powodzie’ to raczej szybko tej emerytury nie będzie…

Czytaj dalej Mark Knopfler w Krakowie

Koleją na Roztocze

Na początku wakacji warto przypomnieć o połączeniach kolejowych z naszym regionem.

Przez całe wakacje kursują szynobusy Przewozów Regionalnych w relacjach:
Lublin – Zamość (codziennie)
Lublin – Bełżec (codziennie, na stacji Zawada skomunikowanie z łącznikiem do/z Zamościa).
Lublin – Bełżec – Jarosław (w soboty i niedziele, na stacji Zawada skomunikowanie z łącznikiem do/z Zamościa)
Zamość – Bełżec – Jarosław – Rzeszów Główny (soboty i niedziele).
Część z tych kursów powiązana jest z pociągami dalekobieżnymi w Jarosławiu i Lublinie.

Codziennie kursują także pociągi pospieszne spółki PKP Intercity:
HETMAN relacji Hrubieszów – Zamość – Biłgoraj – Rzeszów – Wrocław
ZAMOYSKI relacji Warszawa – Lublin – Zamość.
Gorąco POLECAM kolejowe połączenia na Roztocze, w szczególności klimatyzowane szynobusy, które teraz przemierzają całe Roztocze!

Czytaj dalej Koleją na Roztocze

Kopiec Piłsudskiego w Werchracie

Według miejscowych przekazów kopiec Piłsudskiego został usypany tu w 1927 r., podczas stacjonowania w Werchracie kompanii polskich żołnierzy z Jarosławia. Do 1939 r. miały tu odbywać się uroczystości ku czci Marszałka. Po wojnie obiekt popadł w zapomnienie, jednak w ostatnich latach coraz więcej osób tu zagląda. 11 listopada 2018 r. na kopcu stanął krzyż postawiony przez mieszkańców pobliskiego Prusia z biało-czerwoną flagą i tablicą z krótką historią tego miejsca.

Szerzej o kopcu pisał Krzysztof Woźny w Gazecie Horynieckiej nr 49: https://roztoczepoludniowe.com/kopiec-kolo-werchraty/?fbclid=IwAR13PPOe38aOqApv2iDIZd3FwP433BJSb-Zn5x0Qpk353OHFrg1n905oxGw

Widok z roztoczańskiego pociągu

Ruszyły wakacyjne szynobusy z Lublina, Zamościa i Rzeszowa na Roztocze. Dziś dane mi było skorzystać z nich dwukrotnie w ciekawych relacjach Szczebrzeszyn – Nowa Grobla, a potem Lubaczów – Susiec. Fotka wykonana została z pociągu podczas tego drugiego przejazdu na klimatycznym odcinku w okolicy Hrebennego pomiędzy cerkwią przy przejściu granicznym a stacją Hrebenne.

Szwedzka kula w Lipsku k. Narola

W 1893 r. podczas remontu kościoła w Lipsku znaleziono dwie kamienne szwedzkie kule. Sam Henryk Sienkiewicz w Potopie napisał, że szedł więc Karol Gustaw na Narol, Cieszanów i Oleszyce, aby się do Sanu dostać. I to była prawda – tak w kontekście trasy, jak i obecności Karola Gustawa. Szwedzi mieli ściągawkę w postaci specjalnych map, przygotowanych przez szpiega Erica Dalhberga. Na jednej z nich zaznaczono umocnienia Narola, co miało pomóc w zdobyciu miasta. A wracając do kul – wyeksponowano je na zewnętrznym murze wspomnianego kościoła.

Phil Collins w Warszawie

W środowy wieczór 26 czerwca 2019 r. spełniło się jedno z moich muzycznych marzeń, czyli uczestnictwo w koncercie Phila Collinsa. Na powitanie artysta opowiedział po polsku o swoich kłopotach zdrowotnych (miałem operację pleców i moja stopa jest spierd..ona), przez co nie gra już na perkusji. Tę rolę przejął jego 18 letni syn Nicholas (na zdjęciu na ekranie w środku), który też gra świetnie – wiadomo, geny…

Czytaj dalej Phil Collins w Warszawie

Tężnia w Jacni

W Jacni (Roztocze Środkowe), przy parkingu przy zalewie stanęła tężnia. Może nie tak monumentalna, jak te w Ciechocinku, ale bez wątpienia równie zdrowa. Po gałęziach tarniny płynie solanka jodkowa z odwiertu Korona z uzdrowiska w Zabłociu. Aby woda zaczęła płynąć należy nacisnąć przycisk. Jedna sesja trwa 30 minut, ale można ją wydłużyć kolejny raz naciskając przycisk. W czasie sesji rozlega się muzyczka relaksacyjna i robi się całkiem sympatycznie. Nie ma żadnych opłat.