Zdobyliśmy Tofanę di Mezzo (3244 m n.p.m.)

Po dwuletniej przerwie powróciliśmy w Alpy i Dolomity. Jeden z najpiękniejszych momentów przytrafił się w masywie Tofany. Tworzą go: Tofana di Roses (3224 m n.p.m.), Tofana di Mezzo (3244 m n.p.m.) i Tofana di Dentro (3238 m n.p.m.). Najwyższa jest więc Tofana di Mezzo, no i właśnie na niej się zameldowaliśmy! Fotka pokazuje Tofanę di Roses widzianą właśnie ze szczytu Tofany di Mezzo. Jest pięknie!

Koleją po Beskidzie

Długi czerwcowy weekend spędziliśmy na pograniczu Beskidu Niskiego i Bieszczadów w dolinach Osławy i Osławicy. Trochę pieszo, a trochę kolejowo. Pociągi jeżdżą tu obecnie tylko sezonowo, ale sezon właśnie się zaczyna. Stacja Nowy Łupków. Wsiadam do pociągu, którym pojadę do Sanoka. POLECAM tę trasę gorąco!

W Leluchowie

Jak pisał Adam Ziemianin: W Leluchowie miła, zaczyna się koniec świata… No i faktycznie, tabliczkę z nazwą Leluchów zobaczymy w środku lasu, tak ze dwa kilometry do najbliższego budynku. Klimatycznie jest też przy drewnianej cerkwi pw. św. Dymitra z 1861 r. Ale centrum to już sklep na sklepie, przy czym większość napisów jest w języku słowackim. To konsekwencja otwartego 1 lipca 1999 r. przejścia granicznego. Wtedy wszystko zaczęło się zmieniać… Niemniej już rzut beretem od centrum anioł [nadal] z brzozą się brata

Przełęcz Stelvio

O ile Dolomity podpasowały na w sposób wyjątkowy, to nasze wycieczki prowadzą także w inne masywy Alp. Przełęcz Stelvio to nasz rekord wysokości w kategorii największa wysokość, na którą udało się wyjechać samochodem: 2758 m n.p.m. Fajnie zaczynać wycieczkę dopiero z takiej właśnie wysokości. Stelvio to pogranicze włosko-szwajcarskie. Dojazd od strony włoskiej bardzo stromy i emocjonujący.

Korona Bieszczadów zdobyta!

Koronę Bieszczadów zaproponował oddział PTTK w Sanoku w 2017 r. Tworzy ją 15 szczytów z najwyższą Tarnicą na czele (1346 m n.p.m.). Wszystkie je znam, na niektóre wchodziłem wielokrotnie, z jednym jednak wyjątkiem: Hyrlata (1103 m n.p.m.) koło Cisnej. Jak się dziś okazało, zielony szlak wiodący na szczyt jest bardzo ładny, choć odchudzający. Od Żubraczego na Hyrlatą mamy nieco ponad 400 m przewyższenia, z czego 300 odrabiamy zaraz na samym początku: cały czas ostro w górę, nie ma zmiłuj. Ale potem jest już łagodniej, pojawiają się widokowe polany. Całkowicie oczarowała mnie Wielka Polana, już pod samą Hyrlatą, rozległe widoki i to na oba boki! Sama Hyrlata też fascynująca, to jedna z najlepszych w Bieszczadach miejscówek na jagody! A turystów tu niewielu… nadal…

Rivendell

Alpy Berneńskie, Szwajcaria, lato 2019 r. Dolina nosi nazwę Lauterbrunnen i znajduje się w okolicy Wengen. Dla J.R.R. Tolkiena, twórcy Władcy pierścieni, to właśnie to miejsce stanowiło pierwowzór siedziby elfów Rivendell. I coś w tym jest. Dolina otoczona jest monumentalnymi skałami, z których spływa na przestrzeni kilku kilometrów cała seria wysokich wodospadów. Zdjęcie wykonałem z przeciwległej strony doliny, z podejścia na Leiterhorn. Wodospady widać było całkiem nieźle, a mgły dodawały im faktycznie iście tolkienowskiej magii. Tak mi się skojarzyło na ten Nowy Rok… Wczoraj Drużyna pierścienia, dziś Dwie wieże, jutro Powrót króla… Trzy dni, trzy filmy.