Turystyczne podsumowanie roku

Do Siego 2026 roku!

Rok 2025 był turystycznie – jak zwykle udany – tydzień w Baltschieder w Alpach w Szwajcarii, tydzień w Arabbie we włoskich Dolomitach i tydzień pomiędzy. W Polsce tradycyjnie: Roztocze, Polesie i Bieszczady.

W przypadku Roztocza kończę rok mając na koncie sumarycznie 625 rajdów, 970 dni spędzonych w terenie i 16 454 km pokonanych pieszo, rowerem i kajakiem (trasy piesze: 6055 km, trasy rowerowe: 10 336 km, trasy kajakowe: 55 km). Skorzystałem też z 697 pociągów, którymi przejechałem 73 366 km (w samym 2025 r. było to 3712 km, mój 4 najlepszy wynik roczny w historii i najlepszy wynik od 22 lat).

No i kto wie, czy nie rzecz najważniejsza. Przygotowałem mój nowy, pożegnalny papierowy przewodnik, który ukaże się niebawem nakładem wydawnictwa Rewasz. Szczegóły niebawem.

Wydawnictwo turystyczne Paweł Wład

Wydawnictwo turystyczne Pawła Włada ponownie działa! Jest nowa strona internetowa: https://mapy-polska.pl/, na której znaleźć można m.in. ofertę tego wydawnictwa, w tym darmowe i aktualizowane mapy całego Roztocza w plikach graficznych oraz w plikach kmz pod urządzenia GPS firmy Garmin. Dostępne są też nowe mapy papierowe, widoczne na zdjęciu.

600 rajdów po Roztoczu

Miło mi podzielić się moją radością związaną z tym, że wczoraj miał miejsce mój roztoczański rajd turystyczny nr 600. Aktualna statystyka jest następująca: spędziłem 937 dni Roztoczu (dominują rajdy jednodniowe), pokonując turystycznie (pieszo, rowerem, kajakiem) 16 281 km, korzystając w tym czasie z 665 roztoczańskich pociągów, którymi przejechałem 69 132 km. Kilometrów pokonanych autobusami i samochodami nie zliczę. No to zaczynamy kolejną setkę!

Pomagajmy Ukraińcom

Ta wojna toczy się już ponad miesiąc. Polacy pomagają Ukraińcom jak mogą – organizują konwoje pomocowe na Ukrainę, a w Polsce Ta wojna toczy się już ponad miesiąc. Polacy pomagają Ukraińcom jak mogą – uczestniczą w wolontariacie, goszczą uchodźców w swoich mieszkaniach, przekazują potrzebne materiały, czy też po prostu wpłacają pieniądze na konta organizacji pomocowych. Zbiórki, choć nadal znaczące, powoli się zmniejszają, dlatego nie zapominajmy o ludziach w potrzebie. Nadal najwięcej zbiera się żywności i środków higieny. Ale potrzebne jest właściwie wszystko. Ostatnio u nas wypłynęła kwestia… zabawek. Małe dzieci bardzo ich potrzebują!

Mój nowy przewodnik po Centralnym Szlaku Rowerowym Roztocza

A na koniec zestawu mój nowy przewodnik rowerowy, który tym razem wydał Kartpol. Jest on poświęcony Centralnemu Szlakowi Roztocza: Kraśnik – Lwów. Współautorzy tekstów: Tadeusz Grabowski i Krzysztof Kałamucki. Przewodnik jest w pełni kolorowy, zawiera mapy całego szlaku w skali 1: 50 000 i liczy 190 stron. Publikacje towarzyszące to: Atlas rowerowy CSRR (1: 50 000) i Mapa CSRR (1: 100 000, wersja papierowa i plastikowa). Publikacje są bezpłatne, dofinansowane w ramach projektu PL-BY-UA 2014-2020. Projekt umożliwia także odnowienie szlaku (w tym wreszcie jego rzeczywiste wyznakowanie na Ukrainie) i rozbudowę infrastruktury m. in. o wiaty turystyczne.

Wydawnictwo bezpłatne, można je otrzymać m.in. w Ośrodku Edukacyjno-Muzealnym RPN w Zwierzyńcu.

Roztoczańskie jaskinie

Jaskinie na Roztoczu? Owszem, są. Jedna z ciekawszych to tzw. jaskinia Prałasanta w leśnym interiorze pomiędzy Wolą Wielką a Werchratą. Okolica nieprawdopodobnie w ciągu ostatnich lat zarosła, ale kto szuka – odnajdzie. Zdjęcie wykonane od środka. Więcej o roztoczańskich jaskiniach:
https://roztocze24.info/?page_id=863

Kulików i… pijane świnie

Kulików to sympatyczne miasteczko położone pomiędzy Żółkwią a Lwowem. Na zdjęciu kościół pw. św Mikołaja z 1538 r. Jako wieś Kulików znany już w XIV w. W kolejnym stuleciu uzyskał status miasta. W II poł. XVII w. Sobieski osadzał tu jeńców tatarskich i tureckich. Zajmowali się oni produkcją burek, koców, nieobce było im także szewstwo i sadownictwo. Warto wspomnieć także o słynnym w XVIII w. miodzie kulikowskim. W Kulikowie urodził się znany aktor ukraiński Bohdan Stupka. Zagrał w filmie Ogniem i mieczem, gdzie wcielił się w postać hetmana Bohdana Chmielnickiego.

A o co chodzi z tymi świniami? Otóż przed wojną mówiło się czasem, że ktoś jest pijany jak kulikowska świnia. Chodziło o to, że powszechnie pędzono tu samogon, a resztki z tego procesu, nadal bogate w alkohol, dawano świniom jako paszę. Któregoś dnia świnie po pijaku przewróciły latarnię (gazową), ogień z niej rozprzestrzenił się i spaliło się wiele budynków.

Modliszka na Roztoczu

Taki piękny okaz modliszki (na zdjęciu tak bardziej po lewej) znaleźliśmy na Roztoczu jesienią 2019 r. w krzakach przy lokalnej drodze odbiegającej od szosy Jaworów – Iwano-Frankowe (dawniej Janów Lwowski) w kierunku Wereszycy. To już teren Jaworowskiego Parku Narodowego. Ukraina. Zdjęcie fajne, choć trochę nieostre, ale to w końcu modliszka jest…