Nowa ścieżka w RPN

Jednym z dość trudnych odcinków tras pieszych na Roztoczu jest fragment szlaku Krawędziowego ze Zwierzyńca do wsi Sochy, a to z uwagi, że prowadzi on wzdłuż wąskiej szosy, która nie posiada żadnego pobocza. Teraz, dla części tej trasy, pojawiła się alternatywa w postaci sympatycznej ścieżki znakowanej kolorem czarnym. Zaczyna się przy drodze do Florianki, tuż co za zakrętem szosy do Soch i prowadzi przez lasy Roztoczańskiego Parku Narodowego leśnymi duktami do granicy lasów należących do parku.

Znaki wysokościowe na kolei

Budynki kolejowe uznawane były niegdyś za trwałe, dlatego nader często właśnie na nich, umieszczano niewielkie znaki wysokościowe (repery), zwykle w postaci wmurowanego metalowego krążka z napisem: znak wysokości PN i orłem w koronie. Poszukiwaliśmy ich ostatnio razem z Pawłem Rydzewskim, który już wcześniej wpadł na ten trop.

Przykłady takich znaków z Roztocza można zobaczyć tutaj:

Bełżec, dawny cmentarz epidemiczny

Cmentarz epidemiczny założono nieopodal Bełżca w lesie Zagóra w 1831 r. Powtórnie wykorzystano go w 1915 r. do pochówku żołnierzy zmarłych w szpitalu polowym na Zamulisku. Dziś pozostał właściwie tylko widoczny na zdjęciu kamienny krzyż. Nie tak łatwo go odnaleźć, znajduje się on bowiem obecnie w środku lasu, z dala od ścieżek i duktów.

Nowy rekord

Mimo dynamicznej pogody udało się dość znacząco, bo o ponad 0,5 km, pobić nasz dotychczasowy rekord wysokości wspinaczki. Na stokach Eigeru w szwajcarskich Alpach wspięliśmy się bowiem na wysokość 3673 m n.p.m. Byłoby więcej, ale zbliżało się prognozowane załamanie pogody, więc trzeba było już schodzić. I tak było pięknie! Na zdjęciu fragment panoramy z podejścia, w stronę lodowca.

Stara Skwarzawa k. Żółkwi

Piękny zakątek Roztocza po ukraińskiej stronie granicy. Wspaniała trasa na rower, a i piechur nie będzie narzekał. W samej Starej Skwarzawie zobaczyć można drewnianą cerkiew św. Michała z 1820 r. oraz kościół św. Ludwika z początku XX w. Nieopodal jest jeszcze Nowa Skwarzawa z murowaną cerkwią Soboru Bogarodzicy z 1939 r. oraz zniszczonym kościołem z okresu międzywojennego.

Mark Knopfler w Krakowie

10 lipca 2019 r. Środa. Piękny koncert! Świetne nagłośnienie (przynajmniej na płycie) i artysta w znakomitej formie. Czego chcieć więcej? Mark wprawdzie wspominał, że myśli o przejściu na emeryturę, jako powód podając to, że… za bardzo lubi tę robotę, ale przy takim ‘powodzie’ to raczej szybko tej emerytury nie będzie…

Czytaj dalej Mark Knopfler w Krakowie