Na Poleskim szlaku

Taki sympatyczny jesienny klimacik z Polesia. Jezioro Piaseczno, najczęściej odwiedzane. Potem było jeszcze ognisko. Zdjęcie z września. Fajny czas, bo wtedy częściowo rowerkiem, częściowo z buta, pokonałem duży fragment pieszego szlaku Centralnego, znakowanego kolorem niebieskim, z jeziora Wytyckiego do Urszulina. W prostej linii to jest zaledwie 6 km, ale szlakiem 84 km (!) To bardzo szeroko rozrzucona pętla z wieloma ciekawymi zakątkami, jak las Borek, stawy w okolicy Libiszowa czy jezioro Uściwierz. Kilka odcinków jest zmienionych w stosunku do pierwotnych przebiegów, ale akurat wszystkie je miałem szczęście poznać przed laty. Trasa jest dość łatwa i nie miałem kłopotów orientacyjnych, z wyjątkiem krótkiego odcinka w okolicy rezerwatu Jezioro Świerszczów (gdzie czekają chaszcze, przy umiarkowanym obecnie stanie znakowania). Szczęście dopisało i wyszedłem z lasu dokładnie tam, gdzie trzeba. Do pokonania pozostał jeszcze odcinek z Wytyczna do Włodawy, ale to już na przyszły rok.

Stawy w Rogóźnie k. Tomaszowa

To jedne z ciekawszych obszarów tego typu na Roztoczu. W 2020 r. wzbogacono go o drewniane kładki,  promenadę z licznymi ławkami, wiatę na ognisko i tablice edukacyjne.  Swoje spotkanie ze stawami w Rogóźnie warto jednak wydłużyć wędrując dalej groblą po ich zach. stronie w stronę stadniny Dąbrowa Tomaszowska. Taka mała Biebrza.

Czytaj dalej „Stawy w Rogóźnie k. Tomaszowa”