Kulików i… pijane świnie

Kulików to sympatyczne miasteczko położone pomiędzy Żółkwią a Lwowem. Na zdjęciu kościół pw. św Mikołaja z 1538 r. Jako wieś Kulików znany już w XIV w. W kolejnym stuleciu uzyskał status miasta. W II poł. XVII w. Sobieski osadzał tu jeńców tatarskich i tureckich. Zajmowali się oni produkcją burek, koców, nieobce było im także szewstwo i sadownictwo. Warto wspomnieć także o słynnym w XVIII w. miodzie kulikowskim. W Kulikowie urodził się znany aktor ukraiński Bohdan Stupka. Zagrał w filmie Ogniem i mieczem, gdzie wcielił się w postać hetmana Bohdana Chmielnickiego.

A o co chodzi z tymi świniami? Otóż przed wojną mówiło się czasem, że ktoś jest pijany jak kulikowska świnia. Chodziło o to, że powszechnie pędzono tu samogon, a resztki z tego procesu, nadal bogate w alkohol, dawano świniom jako paszę. Któregoś dnia świnie po pijaku przewróciły latarnię (gazową), ogień z niej rozprzestrzenił się i spaliło się wiele budynków.

Zagadka

Chrząszcz ze zdjęcia sugeruje, że zagadka będzie miała związek ze Szczebrzeszynem i tak jest w istocie. Swego czasu nabyłem książeczkę Słownik mowy szczebrzeskiej. Zainspirowała mnie ona do napisania krótkiego opowiadania, tę gwarę wykorzystującego. Brzmi ono tak:
Trzeba ogacić chałupę, ale gospodarza owiało. Paterliwa sąsiadka postawiła na wszelki wypadek bajdak pomiędzy ich placówkami. Potem powiedziała: Taka żem na nic. Może mnie też owiało? Może jestem niemas? Może ja hawida? A może tylko pierożę? Zakuliła w prawo, bo wzięło ją jak Kozaka olej. Potem huśtała diabła, ale zrobiła firgut. Następnie jadła dziady i piła wyginajkę, ale skuczyła się za repetuło. Rozgolnęła się i pomyślała: Żywkiem spie. I faktycznie tak było.

Tłumaczenie jest takie:

Czytaj dalej Zagadka

Stacja Susiec

Wieczorny szynobus relacji Lublin – Bełżec na stacji Susiec. Piękny sierpniowy wieczór z wakacji 2011 r. A jak będzie w 2020 roku? Szynobusy na Roztocze miały kursować w majówkę i w wakacje… W najbardziej wiarygodnym źródle, czyli na portalu pasażera PLK (portalpasazera.pl) te majówkowe zostały usunięte z rozkładu. W sumie słusznie. Z uwagi na pandemię koronawirusa ilość osób, która może podróżować środkami komunikacji publicznej jest mocno ograniczona, a kwatery turystyczne i hotele pozamykane.

Lipsko Polesie

Okolice kapliczki św. Romana w Lipsku Polesie to jedno z najpiękniejszych miejsc na Roztoczu, zarazem niezbyt często odwiedzane. Niegdyś przebiegał tędy tylko zielony szlak pieszy im. W. Podobińskiej (Zamość – Susiec). Teraz mamy jeszcze trasy nordic walking i dwa szlaki rowerowe: czerwony Gminy Zamość i zielony łącznikowy Guciów – Lipsko Polesie. Widoczna na zdjęciu wieża widokowa powstała w ramach projektu RoweLove Roztocze, a postawiono ją jesienią 2019 r.

Roztoczańskie przydrożne kapliczki

W regionie mamy ich tysiące. Wiele z nich mijamy, nawet się nie zatrzymując, wręcz nie zauważając. Są jednak takie, które zwrócą uwagę każdego turysty. Jedna z nich, moim zdaniem najciekawsza na całym Roztoczu, znajduje się we wsi Szur k. Krasnobrodu. Dotrzemy tu wędrując pieszym szlakiem zielonym im. W. Podobińskiej, który wiedzie z Zamościa przez Krasnobród do Suśca. To miniatura góralskiego kościółka, we wnętrzu którego odtworzono jak najbardziej roztoczański ołtarz główny z kościoła parafialnego w Krasnobrodzie. Kapliczka jest przymocowana do starej, potężnej sosny, mającej status pomnika przyrody. To dzieło stolarza Edwarda Tyrki. I to bynajmniej nie jedyna ciekawa kapliczka w tej okolicy…

Podziemny Zamość

W tym słynnym mieście w XVII w. wybudowano unikalny w skali Europy system kanalizacyjny – kamienne kanały, które zbierały wodę do również kamiennych cystern. To wszystko na potrzeby straży pożarnej, która z ich pomocą w przypadku pożaru mogła działać bardziej efektywnie. Jedną z tych cystern odkryto w 2009 r., znajduje się ona (wraz z kanałami) na trasie podziemnej trasy turystycznej w Ratuszu.

Więcej zdjęć tu: https://roztocze24.info/?page_id=2420

Dolina rzeki Rata

Rata to krótka (76 km), ale piękna rzeka. Przez turystów niestety niedoceniania i rzadko odwiedzana. Może dlatego, że w Polsce mamy jej tylko krótki początkowy fragment, do tego bardzo płytki, na kajaki więc się nie nadaje. Źródła znajdują się w Monastyrzu (z tej okolicy pochodzi zdjęcie, wiosna 2019), o rzut beretem stąd jest WerchRATA, dalej Rawa Ruska, Mosty Wielkie, a koło Czerwonogrodu (dawny Krystynopol) Rata wpada do Bugu (do granicy z Polską stąd jednak jeszcze daleko). W każdej z tych wymienionych miejscowości dane mi było z tą rzeką się spotkać.

Muzeum Starych Zegarów w Szczebrzeszynie

W Szczebrzeszynie, w budynku ratusza, przy rynku, odwiedzić warto mało jeszcze znane Muzeum Starych Zegarów z kolekcji pana Leszka Dudy. Prezentowana kolekcja liczy ponad 300 eksponatów! To zegary wahadłowe, wiszące, z napędem łańcuszkowym i ciężarkami. Często określa się je jako zegary typu szwarcwaldzkiego, bowiem to właśnie w Szwarcwaldzie w XVII w. wymyślono taki sprzęt. W Szczebrzeszynie zobaczymy różne konstrukcje zegarów: kukułki, skrzynki, porcelanki, kasetony, drewniaki… Ciekawą kategorię stanowią tzw. naślady, czyli zegary z połowy XX w., ale w budowie naśladujące te znacznie starsze. Bardzo ciekawa ekspozycja!