Atak hakerski

Jako ciekawostkę mogę podać przygodę sprzed kilku dni, gdy z uwagi na długi brak  aktualizacji do Word Pressa (w którym ta strona www jest przygotowywana) stałem się ofiarą ataku hakerskiego  z… Kurdystanu. Na moje szczęście, choć ostatnio rzadko zaglądałem na swoja stronę, akurat zdarzyło się, że zajrzałem na nią niemal bezpośrednio po ataku. Szczęście jest … Czytaj dalej Atak hakerski

Jako ciekawostkę mogę podać przygodę sprzed kilku dni, gdy z uwagi na długi brak  aktualizacji do Word Pressa (w którym ta strona www jest przygotowywana) stałem się ofiarą ataku hakerskiego  z…

Kurdystanu. Na moje szczęście, choć ostatnio rzadko zaglądałem na swoja stronę, akurat zdarzyło się, że zajrzałem na nią niemal bezpośrednio po ataku. Szczęście jest podwójne, bowiem hakerzy ograniczyli swoją działalność jedynie do zniszczenia mojego bloga.  Wszystkie pozostałe pliki pozostały nienaruszone (niemniej profilaktycznie odświeżyłem zawartość całego serwisu korzystając z ostatniego backupu, nie ma więc takiej opcji, że gdzież zostały dodane jakieś niebezpieczne elementy). Swoją drogą co to za czasy, gdy w kręgu zainteresowania hakerów pojawiają się lokalne strony pasjonatów poświęcone niewielkim regionom, takim jak Roztocze…